Zielone Załęże – historia pewnego projektu, który może zmienić dzielnicę

Załęże, katowicka dzielnica z kilkusetletnią historią. Choć powoli przenika do niej infrastruktura na miarę XXI wieku, to jednak ogólny obraz  Załęża nie pozostawia złudzeń – to dzielnica staruszka w kolorze wielowiekowej cegły. Jest jednak wspaniały pomysł na to, aby przełamać ten ponury kolor. Pomysł mieszkanki ten dzielnicy, która pragnie zarazić innych wizją „Zielonego Załęża”.

Budżet Obywatelski

Dwa magiczne słowa o zapachu pieniędzy. Pieniędzy, które otwierają wiele możliwości mieszkańcom dzielnic miasta. Można dzięki nim załatać dziury na osiedlowym parkingu, postawić ławki przy deptaku, stworzyć dzielnicową strefę kultury, urządzić siłownię plenerową lub zorganizować niewielki festyn. Jedna z mieszkanek Załęża postanowiła wykorzystać fundusze z Budżetu Obywatelskiego na realizację projektu, który z założenia ma zmienić oblicze tej dzielnicy.

Joanna
Zielone Załęże projekt BO Katowice 2018
Autorka projektu „Zielone Załęże”

Mieszka na Załężu od urodzenia. Tam się wychowywała, dorastała, założyła własna rodzinę i tam też pracuje. Zna Załęże od podszewki. Widzi jak w jednych obszarach się rozwija, a w innych tkwi w ubiegłym stuleciu. Dostrzega potencjał dzielnicy i jej mieszkańców, którzy pragną zmian na lepsze.

Marzy o tym, by Załęże ożywiła zieleń. Wzorem innych europejskich miast, które miała okazję odwiedzić, gdzie dbałość o zieleń miejską jest imponująca. Wie, że to wymaga czasu, pieniędzy, zaangażowania i konieczności przecierania wielu szlaków. Ale jest zdeterminowana i wierzy, że to się uda.

Co więcej, Joanna nie chce poprzestać na tegorocznej realizacji projektu. Ma głowę pełną pomysłów, często nowatorskich i unikalnych nawet w skali Europy, które chciałaby urzeczywistnić na ulicach i podwórkach Załęża.

Roztaczając wizję Załęża, gdzie z roku na rok będzie przybywało coraz więcej zieleni, jednocześnie ubolewa nad likwidacją zielonych punktów, które w sobie właściwy cudowny sposób upiększały tę dzielnicę.

Jednym z takich właśnie zielonych punktów na mapie Załęża, były do 2016 cudowne, dorodne drzewa rosnące na placu kościelnym Parafii św. Józefa. Drzewa wspaniale prezentowały się na tle murów zabytkowego kościoła.  Było to jedno z najpiękniejszych miejsc ulicy Gliwickiej, która ciągnąć się przez całą dzielnicę, oferuje niewiele miejsc tak bliskich przyrodzie.

 

Joanna mogła codziennie podziwiać ten widok z okien swojego mieszkania. Siedem starych lip pełnych ptactwa, zmieniało kolory zgodnie z porami roku, wprawiając w miły nastrój mieszkańców ulicy. Jednak pewnego dnia, zamiast śpiewu ptaków pomieszkujących w koronach parafialnych drzew, Joannę obudził złowieszczy dźwięk pracujących pił mechanicznych. Padały kolejno konary, które przeżyły niejedno pokolenie załężan. Rzecznik prasowy Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach tłumaczył wtedy, że wydano na to zgodę, ponieważ systemy korzeniowe drzew uszkodziły fundamenty ogrodzenia kościoła.

Zielone Załęże

Kontra przeciwko właśnie takim anty-zielonym działaniom, troska o wizerunek Załęża, a nader wszystko potrzeba zmiany otoczenia, w którym toczy się życie załężan – z tych powodów Joanna postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Okazja nadarzyła się wraz z nadchodzącą V edycją Budżetu Obywatelskiego. Wtedy z Karoliną, która mieszka na Załężu od kilku lat, stworzyły projekt „Zielone Załęże”.  Przypadek sprawił, że panie dopiero niedawno się poznały, a połączyła je właśnie wizja „rozzielenienia” Załęża.

Dzięki nim powstał projekt, który zakłada wprowadzenie w przestrzeń miejską zieleni w postaci drzew, krzewów i pnączy oraz koloru dzięki barwnym donicom. Projekt ma na celu zazielenienie okolic głównej ulicy Załęża – Gliwickiej, poprawę estetyki, komfortu przebywania i mieszkania w tej okolicy.  Inwestycję w załęską zieleń oszacowano na 80 000 zł.

Miasto Ogrodów
Zielone Załęże BO
Ulica Macieja / Fot. Ewa Inn

Katowice nazywają się tym mianem. Załęże jest ich częścią.  Można rzecz, że wręcz fundamentem, przypominając fakt, że to najstarsza dzielnica Katowic. A mimo to dzielnica nie bardzo może liczyć na wsparcie w kwestii zieleni ze strony Miasta. Załężanie radzą więc sobie jak mogą, udowadniając, że pragną zieleni i eksplozji kolorów kwitnących kwiatów.

Puszczają więc bluszcze na ścianach kamienic, zakładają na osiedlach piękne rabaty z bylinami i krzewami, obsadzają kwiatami balkony lub zwyczajnie zawieszają za oknem doniczkę z niezawodną pelargonią. To dowód na to, że kochają zieleń i czują się w niej lepiej.

Ich inicjatywa i zaangażowanie w upiększanie swojego otoczenia są godne podziwu. Jednak trudno oczekiwać od nich, aby z własnej kieszeni masowo zdobili zielenią całe Załęże. I właśnie tu pojawia się rozwiązanie problemu – Budżet Obywatelski, który umożliwia mieszkańcom decydowanie o wydatkach publicznych w mieście.

Głosowanie

Projekt „Zielone Załęże” został stworzony, złożony do Budżetu Obywatelskiego i pozytywnie zweryfikowany. To już połowa sukcesu. Teraz przed projektem prawdziwa próba – głosowanie mieszkańców Katowic, które odbędzie się w dniach 10 – 23 września. Autorki projektu liczą na wsparcie mieszkańców Załęża i wszystkich osób, którym ta dzielnica jest bliska. Zwłaszcza, że nie dotyczy on fragmentu dzielnicy, a jego sporej części, która z racji swojego usytuowania siłą rzeczy stanowi wizytówkę dzielnicy. Każdy oddany głos na ten projekt zbliży Załęże do zielonej metamorfozy.

The gallery was not found!

Zielone Załęże – historia pewnego projektu, który może zmienić dzielnicę

  • 19 października 2018 at 07:57
    Permalink

    Świetny pomysł, szkoda, że projekt nie przeszedł. Trzymam kciuki i życzę inicjatorom wytrwałości!

Comments are closed.